Tytuł oryginalny: La Femme Parfaite Est Une Connasse
Autor: Anne-Sophie Girard, Marie-Aldine Girard
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: czerwiec 2014
ISBN: 9788372293893
Liczba stron: 160Data wydania: czerwiec 2014
ISBN: 9788372293893
Cena: 24,9 zł
Natalia - moja ocena: 8,5/10
Nie pamiętam, bym kiedykolwiek recenzowała poradniki. Czytałam je po raz ostatni w wieku gimnazjalnym, szukając odpowiedzi na różne, różniaste pytania, ale zawsze mnie zawodziły. Były nudne lub niesamowicie infantylne - książkę skierowaną do dwunastolatek odbierałam jak pisaną dla dzieci pięcioletnich. Nie dziw, że potem zbyt często po żadne książeczki w tym stylu nie sięgałam. Jednak mam słabość do przewrotnych tytułów, więc nie mogłam się oprzeć tej przezabawnej publikacji. "Perfekcyjna kobieta to suka" została napisana z pomysłem i humorem, a do tego wydana w sam raz na wakacje, kiedy uwielbiamy się śmiać, nawet z głupot.
To nie jest książka o perfekcji, tylko o jej braku. Króluje w niej zasada, o której wiele z nas na co dzień zapomina - nikt nie jest perfekcyjny. Popełniamy gafy, mamy humory, wściekamy się o głupoty... i mimo to stoimy na wygranej pozycji, gdyż jesteśmy kobietami. Możemy być bardziej sukowate niż faceci i wciąż być odbierane na luzie, przy okazji same czując się niesamowicie swobodnie. I poniekąd o tym jest ta książka - poradą, jak znaleźć w sobie siłę i przekonać się, że nasze wady czynią nas perfekcyjnymi, gdyż kobieta bez nich nie istnieje.
Poradnik "Perfekcyjna kobieta to suka" czytałam w drodze na wesele i momentami zaśmiewałam się do łez, do czego mama się chyba przyzwyczaiła, bo kompletnie nie zwracała na mnie uwagi (w przeciwieństwie do innych pasażerów). Mamy w niej niemal wszystko, aczkolwiek w pewnym momencie rzuciło mi się w oczy, że podążamy tropem problemów z facetami, szczególnie w końcówce. Da się do wybaczyć, aczkolwiek nie przepadam za schematycznością. Szczególnie że poza tym drobnym elementem książeczka ma naprawdę wiele zalet.
Jej głównym plusem jest to, że tłumaczka przełożyła wszystko na polską wersję. Przy liście kiczowatych piosenek, do których i tak każdy zna słowa, dostaliśmy listę zagranicznych tytułów, ale z dodatkiem polskich takich jak "Ona tańczy dla mnie" (której szczerze nienawidzę od początku istnienia, ale fakt faktem - słowa znam). Szalenie mi się to spodobało, gdyż w innym przypadku lektura pewnie byłaby mi obojętna, a tak dotarła nieco głębiej i pokazała, że autorki i tłumaczka mają naprawdę wiele racji!
W treści znajdziemy wiele porad i wyjaśnień co do tego, jak być perfekcyjną w nieperfekcyjności. Brzmi absurdalnie, ale tak jest! Nawet coś z tego wyniosłam i wprowadziłam w życie - teraz naprawdę aż tak mi nie przeszkadza to, że popełniam błędy. Mam wady, ale mogę je przekształcić w zalety, jeśli tylko podejdę do nich pod odpowiednim kątem. Ta książeczka w pewien pokręcony sposób sprawiła, że weszło mi to do głowy.
Oprawa graficzna również mi się spodobała. Na okładce nikt nie bał się użyć słowa "suka" w tym wulgarniejszym znaczeniu, co dodało poradnikowi prowokacyjności. W środku poza tekstem w linijkach, podpunktach czy cytatach, znajdziemy również miejsca do wypełnienia przez nas same - kolejny świetny pomysł... z którego jeszcze nie skorzystałam. Zamierzam go niedługo wypełnić, może w trakcie wykładów na uczelni.
Jeśli chcecie w końcu uwierzyć w siebie lub zwolnić smycz, na której same siebie trzymacie, przeczytajcie tę książeczkę. Z humorem i zdrowym podejściem pokazuje, co w nas - kobietach i dziewczynach - jest najlepsze. Udowadnia, że bycie perfekcyjną nie jest najlepszym wyborem, bo taka osoba nie istnieje, a samo pozorowanie perfekcji jest wadą. Polecam go zarówno osobom zamkniętym w sobie i zawstydzonym, jak i tym odważnym i pewnym siebie. W sam raz na końcówkę lata i urlopu.
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria.