Zjadam Skarpety
Gratuluję i proszę o przesłanie adresu z maila podanego w zgłoszeniu na moją skrzynkę: nathalie.ross@wp.pl!
* * *
Tytuł: Tylko onTytuł oryginalny: Passion For The Game
Seria: The Georgian Series 2
Autor: Sylvia Day
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2 lipca 2014
ISBN: 9788364142574
Liczba stron: 304Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2 lipca 2014
ISBN: 9788364142574
Cena: 34,9 zł
Natalia - moja ocena: 7,5/10
Od pewnego czasu na polskim rynku gości nowy cykl autorki serii "Crossfire", której wydane dotychczas trzy tomy recenzowałam dla Was w zeszłe wakacje. Sylvia Day zainteresowała mnie tamtymi, jak i pozostałymi swoimi książkami ("Rozkosze nocy" i "Żar nocy" - recenzja drugiej w przygotowaniu) na tyle, że postanowiłam zapoznać się też z tą najnowszą. Miałam pewne obawy, ale od pierwszego spotkania z cyklem wiedziałam, że niezbyt słuszne. Pani Day po prostu czasami czyta w mojej głowie.
Lady Maria Winter nie ma nic wspólnego z szarą myszką chowającą się pod miotłą. Wszyscy ją znają, lecz głównie od tej złej strony - zwą ją Zimną Wdową, gdyż miała dotychczas dwóch mężów i obaj zmarli w tajemniczych okolicznościach, dzięki czemu lady odziedziczyła ich majątek. Nikt jednak nie wierzy, że w jej piersi bije serce przepełnione strachem o siostrę i nadzieją na lepsze jutro. Gdy ojczym, Welton, nakazuje jej poznać sekrety uwolnionego niedawno z więzienia pirata, ten również dostaje zlecenie na nią. Christopher St. John, aby w pełni odzyskać wolność, musi zaciągnąć chłodną morderczynię o niespotykanej urodzie do swego łoża. Nie powinno być to problemem ze względu na reputację i nad wyraz przystojny wygląd. Jednak lady Winter wcale nie spieszy się do posiadania kolejnego kochanka.
Żadne z nich nie chce przegrać, obydwoje grają bezlitośnie za plecami drugiego, więc czy może zwyciężyć tylko jedna osoba?
Nie byłoby chyba lepszego momentu na tę książkę. Od ponad miesiąca szukałam dobrego romansu z piratem. Nie mogłam nigdzie dostać książki Sherrilyn Kenyon w oryginale, a nie wiedziałam nic, że u pani Day znajdę wątek piractwa. Z tego powodu chodziłam trochę zła, że niby romans z piratem to taki naciągany wątek, a jak przychodzi co do czego, to nawet takich książek nikt nie wydaje i nie sprawdza opinii potencjalnych czytelników.
Jak to dobrze, że trafiłam na "Tylko on"!
Mogę mieć trochę spaczone wyobrażenie kapitana St. Johna przez bezgraniczną miłość do Hooka z serialu "Once Upon A Time". U pani Day pirat nosi blond włosy, co ułatwia mi powrócenie do rzeczywistości - dla mnie charakterystycznym elementem pirata jest kruczoczarna, krótka fryzura . Niemniej bardzo jest możliwe, że mój poziom fascynacji głównym bohaterem gwałtownie wzrósł z powodu zadurzenia w Hooku, jak tylko się dowiedziałam, czym się trudzi. Wierzcie mi, po tych wszystkich opisach Christophera St. Johna widnieje w mojej głowie jako niezwykle namiętny i przystojny! Mimo swojego uporu i faktu, iż ewidentnie nie rozumiał słowa "nie", czy też stereotypowo je przekręcał, skoro zostały wypowiedziane przez kobietę.
Tu przechodzimy do rzeczy, której nie rozumiem w erotykach. Dlaczego gdy kobieta mówi "nie", mężczyzna nie zatrzymuje swoich działań ani na moment, tylko brnie dalej? Ona zaś toczy wewnętrzną burzę, mówiąc sobie, że nie chce teraz seksu; prosi, by przestał, ale gdy ten nic sobie z tego nie robi, ta wzbija się na wyżyny i jest wdzięczna, że jej nie posłuchał. Tutaj jeszcze bohaterka nie zawsze czuła czystą przyjemność (plus za to, że w końcu ktoś o tym napisał), więc już w ogóle nie rozumiem, dlaczego tyle postaci kobiecych zachowuje się w ten sposób. W jakiś sposób jest to seksowne, ale nie przesadzajmy z wciskaniem tego w każdą książkę i nadmiernym zachwalaniem, jaka to brutalność męska jest w czasie seksu pociągająca.
Główna bohaterka była momentami nieprzewidywalna, tak samo jak rozwój całej intrygi. Podobało mi się to. Maria genialnie sprawdzała się w roli Zimnej Wdowy, aczkolwiek momentami za bardzo zdejmowała maskę na rzecz seksownego pirata. Dużym plusem postaci jest dodatkowy motyw jej postępowania, którego Wam jednak nie zdradzę. Mnie on ujął i jestem pozytywnie zaskoczona takim uzasadnieniem czynów bohaterki.
Bawiła mnie pewna gra słów. Nie wiem, na ile jest ona celowa, ale używanie w dialogach tytułów poprzednich książek z serii jest bardzo ciekawym zabiegiem i bardzo mi się spodobało. Przy każdej takiej sytuacji sięgałam po podany tytuł i sprawdzałam, o czym jest i jakie przygody czekają mnie w najbliższym czasie z bohaterami pani Day.
Ogółem rzecz biorąc, powieść trzyma bardzo dobry poziom językowy. Pomijając kilka nachalnych powtórzeń, przy których się zatrzymywałam, pochłonęłam tę książkę w niecałą dobę. Po prostu mnie wciągnęła. Pewnie przez tego pirata.
Podsumowując, nie spodziewałam się aż tak dobrej zabawy przy lekturze najnowszej książki Sylvii Day. Pirat wygrał jakąś część mnie, a zachowanie i pobudki Zimnej Wdowy ciekawiły od początku do końca. Przygotujcie się jednak, że jedna trzecia powieści to spotkania St. Johna i Marii w łóżku. Są bardzo dobrze opisane, bez wulgaryzmów czy niezręcznych momentów, więc tym z Was, którzy do tej pory nie wiedzą, czy po literaturę erotyczną warto sięgnąć, polecam tę powieść. Przyjemnie się czyta, szczególnie że tło głównych wydarzeń jest doprawdy fascynujące!
UWAGA! Książka idealna na plażę nad morzem, byście w razie czego mogli wejść szybko do zimnej wody i ochłonąć z emocji.
Za możliwość poznania nowej serii Sylvii Day dziękuję wydawnictwu Wielka Litera.